Otwarcie wystawy Teresy Sajdak-Lorenc (film)

W dniu 3 lutego 2021 r. W Galerii Muza odbyło się otwarcie wystawy prac malarskich naszej koleżanki z Grupy Relacje – Teresy. Ze względu na panującą epidemię koronawirusa, odbył się on w gronie kilku osób: autorki, organizatorki naszych działań Ani Rozenau, która reprezentowała Dyrektora Miejskiego Klubu im. Jana Kiepury w Sosnowcu Michała Górala, naszego opiekuna artystycznego – artysty malarza Czesława Gałużnego, filmującego wydarzenie Michała Kusiaka oraz moim, jako redaktora strony gruparelacje.eu. Było więc inaczej niż zwykle, ale jak zawsze w klimacie stworzonym przez oryginalne, ekspresyjne i urozmaicone malarstwo Teresy Sajdak-Lorenc. Autorka zaprezentowała także własne artystyczne rękodzieło. Poniżej link, który pozwala obejrzeć film z tego wydarzenia.

(Okno filmu znajduje się na dole strony)

Wystawa Malarstwa Teresy Sajdak – Lorenc – Aktualności – Miejski Klub im. Jana Kiepury (kiepura.pl)

Zbigniew Zdzienicki

Fot. Zbigniew Zdzienicki

„Obrazy dzikie” Adriana Franczewskiego

W dniu 3 września 2020 r. w sosnowieckiej Galerii Muza odbyło się otwarcie wystawy Adriana Franczewskiego, członka naszej Grupy Plastycznej Relacje. Film z tego wydarzenia można obejrzeć pod linkiem: Wernisaż wystawy Adriana Franczewskiego „Obrazy dzikie” – YouTube W związku z tym o twórczości Adriana, tak pisze opiekun artystyczny naszej Grupy artysta malarz Czesław Gałużny.

OBRAZY DZIKIE

Zobaczyłem je po raz pierwszy w sobotni poranek na zajęciach Grupy Plastycznej Relacje, z którą pracuję już 20 lat, a Grupa istnieje 23 lata założona przez Zbigniewa Zdzienickiego. Dziesięć lat temu trwały przygotowania do kolejnej wystawy i jak zwykle panował zamęt. Wybór prac do ekspozycji, ostatnie domalówki, opisy, montaż zawieszek … dużo tego. Przyjechała na zajęcia Jadzia Franczewska z synem, który co dopiero wrócił z Londynu, przywożąc prace, które tam namalował. Jadzia z pewną nieśmiałością i swoim subtelnym wdziękiem prosi mnie o ocenę tych prac. Troszkę nie w porę ta prośba, przy tych przygotowaniach, ale zapraszam Adriana do zaprezntowania obrazów, zresztą zawsze jestem ciekaw co i jak ludzie malują. I zobaczyłem zupełnie wytrącone z ułożoności, harmonii obrazy dzikie. Pokręcone, powyginane w formy autobusów piętrowch. Wieża z zegarem jawi się jak mroczny strażnik czasu, tonąc w gęstym granacie londyńskiej nocy. Latarnie z poblaskiem bieli, krawawe cynobry sugerujące ludzkie tragedie i Scherlock Holms próbujący rozwikłać zagadki kryminalne. Wszystko w tych niedużych pracach kipiało życiem – nakładaną farbą, nieprzewidywalnym ruchem pędzla. Moje myśli od razu pobiegły do znakomitych malarzy zwanych dzikimi z tym, że Adrian nie pozbawiał swych obrazów tożsamości, nie demonstrował tych zbliżeń, bo po prostu o nich nie wiedział. Malował w swojej emocji kojarzące się z Londynem obiekty. Moja decyzja była jednoznaczna, dołączyłem obrazy do wystawy, a Adrianowi zaproponowałem wstąpienie do Grupy. Dzisiaj, po dziesięciu latach, to zaskakujące potraktowanie podobrazi, ma nadal siłę płaszczyzn na których malarz wyraża swoje napięcia bez hamulców w postawie lekko kpiącej w stosunku do prostych linii, harmonii barw. W tym wyrzuconym z siebie szaleństwie, widać mimo wszystko chęć małego kompromisu na rzecz zbliżenia się do stanów rzeczywistych. Ale to nie język Adriana, to tak nie działa, bo co w nas, to wcześniej czy później, zawsze wygrywa. W dzikiej inności jest zawarta siła dialogu z jaźniami. Ten świat złożony z pełnobrzmbiących kolorów rozszarpanych emocji na kawałki, wyrzucony z orbity zależności, chropowaty, pozbawiony zbliżających się form do znanego nam świata, zawiera oprócz wytrąconych kompozycji malarskich optykę nakierowaną na lekko kpiącą anegdotę o naszej egzystencji. Myślę, że ta optyka pozwala odbiorcy zdystansować się do siebie od swojego ja, jaśniej spojrzeć na karykaturalne portrety, jakie są w nas. Adrian, widząc ten świat dobra i zła, który mieszka w nas, z szaleństwem magii sięga swą dynamiką po schowane przed światem, jak mrówki pod kamieniem, nasze śmieszności i megalomanię. Czy jest w tych pracach rozwojowy optymizm – stawiam sobie pytanie. Myślę, że tak, widząc obrazy malarza, który po dziesięciu latach zachowuje świeżość spojrzenia. Oczywiście nieuniknione są zawirowania, zwątpienia w swoją szczerość, ale to już cena, jaką się płaci, jeżeli chce się być na odpowiednim poziomie w realizacji wizji swoich prac. Adrian Franczewski tworzy w Grupie Plastycznej Relacje i dzisiaj mamy możliwość zobaczenia w tych obrazach nasz wykoślawiony świat i jego bezradność w obliczu ludzkiego demona. W obrazach Adriana widzimy chęć prowadzenia narracji radosnym nakładaniem farb na płaszczyznę obrazów, które powstają spontanicznie. Zapraszam Państwa do odważnego zbliżenia się do obrazów Adriana Franczewskiego i wytrwania w niezrozumieniu tych prac na korzyść przeżycia NIEWAŻKOŚCI MYŚLI.

Moje gratulacje dla Twórcy i życzenia dalszych sukcesów. Opiekun artystyczny Grupy Relacje artysta malarz Czesław Gałużny

Praca Grupy na czas nasilenia pandemii

Nasze sobotnie spotkania w Klubie zostają zawieszone do odwołania. Wracamy do pracy polegającej na przesyłaniu naszemu opiekunowi artystycznemu Czesławowi Gałużnemu w formie sms-ów, naszych bieżących plastycznych poczynań oraz na telefonicznych rozmowach (tel. 603585243). Zapraszamy do tych kontaktów w każdą sobotę od 10-tej do 13-tej. Powstałe obrazy i rysunki po uzgodnieniu z Czesławem i przesłaniu Zbyszkowi Zdzienickiemu będą zamieszczane na naszej stronie w Galerii na ten czas.

Anna Rozenau

Lawendowe łąki Urszuli Lewandy

Taki był tytuł wystawy malarstwa Urszuli Lewandy, której wernisaż odbył się 7 października 2020 roku w Miejskim Klubie im.Jana Kiepury przy ulicy Będzińskiej 65 w Sosnowcu. Wydarzenie zgromadziło licznych sympatyków twórczości naszej koleżanki Urszuli oraz rodzinę i przyjaciół. Wernisaż otworzył Dyrektor MK im.Jana Kiepury w Sosnowcu, a komentarz do twórczości autorki wygłosił opiekun artystyczny Grupy, artysta malarz Czesław Gałużny. Poniżej tekst jego autorstwa towarzyszący wystawie.

                           Lawendowe łąki Urszuli Lewandy – malarstwo

Spacer

Spacer, to nie tylko stawianie kroków, stopa za stopą w rytmie i porządku. Spacer, to przede wszystkim wrażliwe i uważne wpatrywanie się w świat. To zapisywanie w pamięć wrażeń, znaków, elementów, które wykorzystywane są w przestrzeni malowanych na początku w myślach obrazów, to patrzenie sercem, zadziwieniem w zachwycie od początku szczere. Takie patrzenie dla Urszuli Lewandy jest naturalne, bo płynące z pokoleń, które szczególnymi wartościami wzbogacały sztukę. Ta rodzinna tradycja bliskości sztuki w życiu codziennym wpisała się w postawę twórczą Malarki. W momencie wstąpienia do Grupy Plastycznej Relacje Urszula podjęła cierpliwą i pełną wewnętrznych emocji drogę pracy nad sobą. Wybrała się na spacer z pełną świadomością trudu tej drogi, ucząc się stawiania pierwszych kroków, które delikatnie korygowałem, czuwając nad jej malarskim rozwojem. Dzisiaj ten spacer stał się odważniejszy, co widać w obecnych obrazach Malarki. Drobne kwiaty, paciorki rozrzucone, maciejka, chabry, szelestem dłoni szczawiowe liście, zioła ułożone pod stopy. Mięta, rumianek, maki na cienkich jak struny łodygach rozsiały się w zakamarkach, skalnych szczelinach, by z czerni swe rozświetlone główki pokazać bukietem na rodzinnym stole. Radują obrazy Urszuli Lewandy w coraz to śmielszych realizacjach malarskich. Poszukiwania w których podjęła się Urszula, by temat tak popularny i eksploatowany w malarstwie jakim są kwiaty był dla niej spełnieniem. To mierzenie się z trudnościami hartowało Malarkę, a jej wrażliwośći musiały wytrzymać porażki i zwycięstwa w rozgrywanych na płótnie obrazach, tak ważnych dla jej estetyki jak: kolor , forma, kierunek nałożonej pędzlem farby. Mięsistość przedstawianych kwiatowych kompozycji świetlistością różnicujących ich struktury i rytmy. Bo wydawałoby się kwiaty, ale to one mają nieskończoną ilość form, kolorystycznych zestawień, zaskakujących tajemnic i przeznaczeń. W miłosnych westchnieniach łez po utracie, kwiaty to łąki i ogrody. To piękności wabiące swym zapachem. Kwiaty, to obrazy starych mistrzów, girlandy rokokowe. Jak ta Ula ma się w tym wszystkim odnaleźć – rozmyślałem. Ale z radością muszę przyznać, że krok po kroku Malarka wchodzi w subtelny dialog z tym światem roślin i nie tylko. Bo przecież umieszcza swe kwiatowe kompozycje również w przestrzeniach pejzażowych, do których jak się wybiera, to zawsze idzie z wielką wrażliwością i talentem. Zachęcam Państwa do spacerów w obrazy Urszuli Lewandy, Malarki, którą ukochały łąki i kwiaty.

Moje gratulacje dla Artystki z życzeniami dalszych sukcesów! Opiekun artystyczny Grupy Relacje, artysta malarz Czesław Gałużny.

 Redakcja wpisu i fotografie Zbigniew Zdzienicki

Z pleneru w Szczawnie-Zdroju

Kolejny, coroczny wakacyjny plener roku 2020 odbył się w Szczawnie-Zdroju w dniach 15-22 lipca. Jak zwykle znaczną część czasu spędzaliśmy w sali pełniącej rolę pracowni, pod okiem naszego artystycznego opiekuna artysty malarza Czesława Gałużnego. Poza tym miały miejsce wzbogacające nasz pobyt w Szczawnie: akcja artystyczna nawiązująca do twórczości Jacksona Pollocka, wystawa podsumowująca plener zorganizowana w części uzdrowiskowej Szczawna oraz wycieczki – na Zamek Książ i pobliskiej Palmiarni oraz Stadniny koni, a także do Sokołowska. Filmy z akcji artystycznej i wystawy podsumowującej można obejrzeć na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=O6OuvgYcJyk , https://www.youtube.com/watch?v=nIGyTjxH8YM&t=108s . Prezentowane niżej fotografie dopełniają obraz tego pełnego wrażeń i nowych doświadczeń pleneru. Całością spraw organizacyjnych, sprawnie i z zaangażowaniem, zajęła się Ania Rozenau.

Tekst: Zbigniew Zdzienicki, fotografie: autor tekstu i Adrian Franczewski (zdjęcia z Sokołowska)

Zmiany na stronie

Nasza strona jest w trakcie modyfikacji. Pragniemy dostosować ją do obecnych internetowych standardów, a przez to poprawić komunikację z „czytelnikiem” mając na uwadze jej wizualną atrakcyjność. Dodamy zakładkę „W pracowni”, gdzie będzie można obejrzeć nas i miejsce w którym powstają nasze obrazy pod okiem artystycznego opiekuna Czesława Gałużnego.

Zbigniew Zdzienicki

Malarstwo Anny Rozenau w Sosnowieckiej Bibliotece Pedagogicznej

Biblioteka Pedagogiczna w Sosnowcu gościła w wakacje 2020 roku obrazy Anny Rozenau – byłej nauczycielki, członkini i organizatorki życia Grupy Plastycznej Relacje. Fotografując z Autorką ekspozycję usłyszeliśmy od Pani Dyrektor i Pracowników tej placówki, że prezentowane prace budzą zainteresowanie i podziw odwiedzających Bibliotekę, a także umilają codzienną pracę Bibliotekarzom. Tytuł ekspozycji „Pejzaż wrażliwy”.

Tekst i fotografie: Zbigniew Zdzienicki

Intencja

Galeria zaistniała w szczególnych warunkach, gdy członkowie Grupy nie mogą spotkać się w klubowej pracowni. Prace powstają przy zdalnej konsultacji z opiekunem artystycznym Grupy, artystą plastykiem Czesławem Gałużnym.

Galeria na ten czas

Nawiązując do wcześniejszego komunikatu „Czesław Gałużny do Grupy Relacje” proszę Was, abyście po konsultacji ze mną przesyłali Wasze aktualne prace Zbyszkowi Zdzienickiemu w celu zamieszczania ich na naszej stronie internetowej. Powstanie w ten sposób wspomniana „Galeria na ten czas” otwierana zakładką o tej samej nazwie. Będąc z Wami myślami i sercem

Czesław

Nasze składki klubowe

Wpłaty naszych składek na konto MK im.Jana Kiepury w Sosnowcu zostały zawieszone do odwołania. Wpłacona składka za marzec 2020 przechodzi na pierwszy miesiąc po wznowieniu zajęć. Prosimy o pilne uzupełnienie zaległych składek.

Anna Rozenau

Wystawa malarstwa Małgorzaty Brodzińskiej

Z uwagi na wymuszone epidemią zawieszenie działalności Miejskiego Klubu im. Jana Kiepury, zaplanowana na kwiecień 2020 wystawa twórczości naszej koleżanki Małgosi Brodzińskiej nie może się odbyć. W tej sytuacji postanowiliśmy zamieścić na naszej stronie przygotowany materiał informujący o autorce i ekspozycji czekając, aż okoliczności pozwolą zaprezentować jej prace w sosnowieckiej Galerii Muza. Część twórczości Małgosi Brodzińskiej można obejrzeć na tej stronie w zakładce „Członkowie Grupy oraz ich prace” lub korzystając z linku – Malgorzata Brodzinska. O autorce tak pisze nasz artystyczny opiekun, artysta malarz Czesław Gałużny.

Powroty M do M

Droga, którą kiedyś wyruszyła w nieznane, dzisiaj jest drogą, którą powraca. Czy tam, to oczekiwane upragnienie czekało na nią w każdej przestrzeni świata? Czy znalazła to, na co czekała myśląc, muszę wydostać się, a może uciec, w rozerwanym sercu skrzydlate mieć nadzieje i pasję. Rzetelne przygotowanie do tego, czego jeszcze nie widziała, ale przeczuwała. Patrzyła oczami, które chciały zobaczyć. Zobaczyć bajkę przywołaną z dziecinstwa, wychodziła na łąki zielone by malować koniki polne, migotliwe miasta. Blednące kwiaty w wazonie, które zapadały się w sobie jak ich swieżość, stawała się czasem minionym. Powracasz tą samą drogą, którą odeszłaś w zgiełku codziennych ulic, kawiarnianych stolików, czekałaś patrząc w szkiełka pierścionków zaręczynowych. Wybudziły Cię ze snu zgrzytające machiny kaleczące ziemie, będą układać pod fundamenty cieżkie kamienie. Ty pragniesz być szczęśliwą, wypełnić, przepełnić tworzeniem to mgnienie. Pisząc te słowa, mam przed oczami postać pełną dobroci, wrażliwości i woli spełnienia. Tą osobą jest Małgorzata Brodzińska. Nie dostawszy się na akademią stuk pięknych w kraju, wyjechała do Francji, by podjąć studia na Paryskiej Akademii Sztuk Pięknych. Tam doskonaliła swój warsztat malarski, talent i artystyczną wrażliwość. Te wartości stały się sprzymierzoną siłą w powrocie po latach przerwy do spełnienia się jako artysta malarz. Konstruować, układać formy, nastroje. Artystka w niezwykły sposób wypowiada się, dążąc do harmonii, równoważąc podziały w przestrzeni malarskiej. W jej pracach człowiek staje się centrum obrazu w dialogu ze współczesnością. Artystka pracuje szybko, próbując pędzlem dogonić myśli i czas. Dzięki zdobytym umiejętnościom warsztatu malarskiego z trafnością nakłada na płótno farbę olejną lub otwiera, to zamyka przestrzenie w rysunku. Ta pasja malarska i siła zmagania z materią stają się sztormem, jednością żywiołów. Kiedy zwątpienie pojawia się w tej walce, ratują artystkę wiara i nadzieja, bo wszystko się odmieni w blasku wschodzącego słońca i stanie na początku nowej drogi. Tak jest w procesie twórczym, kiedy szukasz tych nienazwanych jeszcze światów. Zachęcam, by w drodze biegnącej od M do M zatrzymać się, zapatrzeć w te wyjątkowe prace malarskie i rysunki, przejść tą drogą razem z artystką Małgorzatą Brodzińską, której składam gorące gratulacje. Życząc, by dalej trwała ta podróż prowadząca przez pasję do piękna.

Artysta malarz Czesław Gałużny

artystyczny opiekun Grupy Plastycznej Relacje